Tu jesteś
Wszyscy jesteśmy gotowi na nieprzewidziane wydarzenia, do których może dojść albo nie dojść
- Pierwsze
- Drugie
- Zapnij mi obuwie
- Ence
- Pence
- W której ręce
Afera hazardowa wstrząsa krajem od września zeszłego roku. Czy powinniśmy zakładać ciemne okulary, kiedy odwiedzamy stronę o tematyce bukmacherskiej? Znany polski bukmacher STS umieścił na swojej stronie www.sts.pl planszę z pytaniem, czy jestem jego klientem. Bo jeżeli jestem, to owszem mogę wejść, a jak nie to ze strony mnie wyprasza. I czy to ma sens?
Sądzę, że się zgadzamy: przeszłość minęła
To że prof. Żmija to oszust wie chyba już każdy .
Facet ma nieprzebraną energię i by zdobyć fundusze wymyśla co
chwila jakieś dziwne akcje.Zwykle pod szyldem fundacji, bo to trudne
do zdemaskowania a potem łatwe do obrony...spójrzcie zresztą:
1994 - Fundacja "Halux" - zbiórka na rzecz radykalnego
przeciwgrzybiczego zabiegu pedicure dla 400 ubijaczy kapusty z
Gryfina. Sprawa szeroko komentowana w prasie.
Dwóch poszkodowanych na 23 złote.
1996 - Fundacja "Bulbul"(akcent na drugie "bul",pierwsze bezgłośnie)
- zbiórka na rzecz wyłowienia z wiejskiej studni odpustowego
rewolweru na kapiszony,jedynej zabawki chorego na grypę 4-letniego
Piotrusia, którego stan z dnia na dzień z tej przyczyny się pogarszał.
Na szczęście, cudem, 0 poszkodowanych.
1999 - Fundacja "Żródło" - na rzecz zakupu dwóch baniaków-spichlerzy
dla młodego marokańskiego wielbłąda,okaleczonego podczas upadku
na plecy z ręcznie tkanego hamaka. Grubsza sprawa.Ośmiu poszkodowanych
na 30 złotych ( nie licząc anonimowej darowizny w postaci pęknietego
abażuru).